SKLEP

Blog użytkownika Bioter

bioter
Bioter Bioter 23.04.2014, 22:02
Cowboy Bebop
494V

Cowboy Bebop

Kosmiczni Kowboje dzień w dzień dziękujący opatrzności za to, że Samus Aran działa w innej galaktyce.

Tych dziękczynnych modlitw w serialu co prawda nie uświadczymy, więc trzeba wierzyć domysłom.  „Dziki zachód w konwencji Sci-fi” to zdanie doskonale oddaje Klimat Cowboy Bebop. Dość nietypowej serii anime z 1998 roku. Nietypowej bo już samym openingiem daje sygnał, iż bardziej celuje w zachodniego widza.

 

 

 

W samym dwudziestosześcio odcinkowym Serialu pierwsze co się ostro rzuca w oczy to pozorny brak spójnej fabuły. Niemal każdy odcinek to inna sprawa i historia. Tak, więc pozornie jest to serial na zasadzie wielu aktorskich seriali kryminalnych. Słowo „pozornie” zostało użyte nie przypadkowo, wszak każda z głównych postaci ma swój osobisty wątek, który przewija się między polowaniami na wszelakich złoczyńców. „Mocne zarysowanie” – Przymiot kurczowy trzymający się w sumie każdego elementu w CB. Zapomnij o bezpłciowych chłopkach roztropkach i przesłodzonych cycolinach. Tu nawet epizodycznym postaciom nie można odmówić charakteru. Jak już wspominałem, seria ta sprawia wrażenie bycia bardziej zachodnią aniżeli typowo japońską, no w każdym razie czerpie garściami z kina zachodniego. Były policjant i jego wspólnik, na pierwszy kojarzący się Jim’em Kellym (przez fryz i sztuki walk). Z czasem „rodzina” powiększa się o nieprzesłodzoną oraz irytującą (niekoniecznie widza) hazardzistkę, inteligentnego psa i Eda, a właściwie do Edę. Czyli jeden z przykładów trudnego rozpoznania płci u danego bohatera (No ok, tu jest bardzo japońsko, A pewna postać z pewnego „ciężkiego” odcinka wprawi w nie małe WTF). Małą hakerkę niestety zaliczam na minus jako element zbyt oderwany od całości, choć kto inny może z powodzeniem traktować ją jak element komediowo-rozładowujący.

 

Zanim coś nie coś napisze o licznych postaciach drugoplanowych, to uznać trzeba kreację antagonisty, ten co prawda zaliczył mały jak  na złodupcem bycie występ, ale jednocześnie nie można odmówić mu finezji w wykonywaniu pewnych działań. Ma też fajnego ptaka.

 

 

 

A jednak nie, nie będę się rozpisywał o postaciach pobocznych i bohaterach piastujących ważne drugoplanowe role. Bo to jednak każdy sam powinien ogarnąć z serialu, zachętą niech będzie szerokie zróżnicowanie spraw a co za tym idzie plejada przemytników, oszustów, morderców, złodziei i tak dalej, i tak dalej (O dziwo brak tu polskich polityków).  W każdym razie jedne persony można polubić bardziej, inne mniej, raczej każdy znajdzie tu coś dla siebie. Niekiedy też rozwiązanie okazuje się być nad wyraz zaskakujące… aż w końcu czy „przestępca” jest naprawdę przestępcą, czy może jednak system nagród wyrwał się z „pod kontroli”.

 

Powrót do systemu gratyfikacji za złapanie złoczyńcy to jeden z głównych filarów przedstawionego świata w Cowboy Bebop. To właśnie pewne wydarzenia i rozwój technologiczny nie poszedł w parze z kompetencją policji. To pozwoliło na powrót praktyk rodem z dzikiego zachodu, gdzie każdy obywatel mógł stać się tzw. łowcą nagród i własnoręcznie złapać tego czy owego. Niektórzy zrobili sobie z tego sposób na życie.

 

 

     Czy przyszłościowy dziki zachód jest wiarygodny? Na pewno nie w sensie przyszłościowego realizmu. Z jednej strony zbyt rozwinięta jak na ~2070 rok technologia kosmiczna, medycyna i zasiedlenie planet , z drugiej opozycja w postaci nie tak bardzo unowocześnionych miast i kolonii ludzkich. Do tego dochodzi naukowy problem sprzeciwiający się takiemu zasiedlenie innych planet i ich księżyców… no ale… kogo to wszystko obchodzi… najważniejsze ze cały ten miszmasz jest nad wyraz smaczny i zjadliwy. Osobną kwestia są bronie. Ktoś mógłby krzyknąć „A gdzie karabiny laserowe/plazmowe?!”, tu akurat racja wędruje do twórców Anime. Decyzja o wykorzystaniu w nim tak „przestarzałych” i konwencjonalnych pukawek jak Pistolet Jericho 941 czy rewolwer Colt było mądrym posunięciem z okazji potencjalnych kosztów jakie musieliby ponieść nasi ubodzy przedstawiciele świata CB, gdyby chcieli strzelać niczym drony w Star Warsach.

 

 

 

Cowboy Bebop pomimo swojej gangstersko kryminalnej otoczki i dosyć niezbyt szczęśliwych przeszłości Załogi Bebopa (taki statek matka dla protagonistów), nie jest rzeczą trudną w odbiorze. Owszem, nie brakuje sentymentalnych scen i prób rozliczenia się z trudną i niepewną przeszłością . Nie mniej jednak na próżno szukać tu tak ciężkiego klimatu jak w Monster, Ergo Proxy czy ostrzejszych momentach Higurashi i Elfen Lied. Jest tu też spora dawka luźniejszych klimatów w postaci komediowych wątków i motywów (jest nawet parodia kosmicznego horroru). Wątki romantyczne też się przewijają ale chwała FSM, że są tylko szczątkowe i nie burzą obrazu całości.

 

Kreska i wykonanie jest bardzo ładne, a warto wziąć tu pod uwagę datę powstania CB (1998), mamy tu bardziej przyziemne projekty bez przerośniętych oczu i biustów (choć Faye bez wątpienia ma czym oddychać), a modele 3D uzupełniają stonowaną stylistykę będącą poniekąd klimaty noir, kryminałów z Clint’en  Eastwoodem i amerykańskich komiksów. Warstwa muzyczna to z kolei skomponowane przez Yōko Kanno utwory pogranicza blues, jazz i soul, okazjonalnie wspierane i przez inne gatunki takie jak Metal chociażby. Ogólnie rzecz biorąc muzyka jest specyficzna i pomimo mojej sympatii do blues i jazz to tylko kilka ścieżek zdołało zaskarbić sobie moje pochwały. Między innymi „Ballad of a fallen Angel” i „Blue”.

 

 

 

 

Cowboy Bebop to dobre, a właściwie bardzo dobre anime. A czy wybitne? Tu wiele zależy komu leży tak autonomiczny charakter poszczególnych odcinków i chroniczny brak Cliffhangerów (których ja sam osobiście nie lubię). Nie mniej jednak brak (w czudzysłowie)   ciągłości fabularnej zdrowo przyczynia się do miarodajnego dawkowania odcinków. Sprawdzić z pewnością warto bo i nie trudno dziwić się że seria ta zajmuje zaszczytne miejsce w panteonie klasyków Anime.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zapowiedź kolejnego tekstu:

 

 

 

 

 

 

Tagi:

Oceń notkę
+ +18 -

Oceń profil
+ +38 -
Bioter
Ranking: 29 Poziom: 69
PD: 41580
REPUTACJA: 20247
Miesięcznik PSX Extreme