SKLEP

Nintendowo i growo

o branży oczami laika
Rayos Rayos 25.07.2016, 16:19
ŚDM, czyli Świetny Demoniczny Miks
1307V

ŚDM, czyli Świetny Demoniczny Miks

Wpis miejscami może być niepoprawny politycznie. Pielgrzymi tłumnie przybywają do cudownego miasta Krakowa w celu przefiltrowania powietrza rodowitym mieszkańcom jakie tu panuje. Przy okazji mnie wnerwiając i dając motywację na granie w fajne gierki.

First of all - to tylko i wyłącznie moja własna osobista opinia niemająca żadnego związku z poglądami pozostałej załogi redakcyjnej. Jak się czepiać, to mnie. Jasne? Super. Światowe Dni Młodzieży oficjalnie rozpoczynają się 26 lipca, ale już 25 miłośnicy religii dokonują masowego najazdu ze wszystkich stron na Kraków przy okazji wnerwiając każdego, kogo irytuje religia wszelaka. Mam w planach zabunkrowanie się w swoich czterech ścianach i nie wyściubiać nosa na metr od zaplanowanej trasy mieszkanie->praca oraz praca->mieszkanie, przynajmniej przez kolejne 2 dni, bo pozostałe dwa biorę urlop i wyjeżdżam byle dalej byle szybciej mając nadzieje, że po drodze pół Krakowa nie wyleci w powietrze.


Dlaczego piszę o Światowych Dniach Młodzieży i co to ma wspólnego z grami? Nic do religii nie mam, niech sobie każdy wierzy w co chce, ale szlag mnie trafia, kiedy całe miasto jest dosłownie sparaliżowane i w większości wymarłe, bo spora część mieszkańców Krakowa zwyczajnie stąd wyjechała by nie musieć użerać się przez tydzień z pielgrzymami. Ja niestety takiego komfortu nie miałem i wyjeżdżam dopiero za parę dni, dlatego postanowiłem z okazji tego jakże religijnego spotkania kilku milionów chrześcijan załączyć sobie na laptopie/konsolach możliwie najlepsze „demoniczne” gry jakie obecnie posiadam w swojej kolekcji i chciałbym je zwyczajnie opisać. Być może forma tego wpisu będzie podobna do bloga kwadratowego, ale co mi tam, liczę na to, że nikt o plagiat czepiać się nie będzie, w innym wypadku będę musiał wyciągnąć mój BFG i pentagram. Oraz Pokemona. 


Doom (2016) (X1)
Nikogo chyba nie powinna dziwić ta pozycja na liście. Zaledwie dwa miesiące temu miała swoją premierę najnowsza odsłona bodaj najbardziej demonicznej i nienawidzonej w latach 90. gry o pięknej nazwie DOOM. Sam dosłownie parę dni temu zgarnąłem w swoje łapska ten tytuł uprzednio mając lekkie problemy z odebraniem paczki (czyżby ŚDM już czuwał nad moją religijnością i celowo utrudnił mi odebranie przesyłki?) i teraz moje myśli wirują tylko i wyłącznie wokół DOOMa na Xbox One. Nieważne, czy wstaję rano, czy pracuję czy jem obiad, w moich myślach jest świetna, ostra muzyka, genialny, szybki i brutalny gameplay, cudownie zaprojektowane poziomy i ten feeling. TEN FEELING staroszkolnych fpsów jakich dziś już nie robią. W momencie w którym założyłem słuchawki, ściszyłem lekko dźwięki otoczenia by wyeksponować muzykę i zacząłem grać całkowicie zniknąłem z tej planety. Może moje ciało było obecne, ale duszą i umysłem byłem na marsie, na stacji badawczej UAC wcielając się w skórę DOOM Guya i zabijając dziesiątki, setki demonicznych pomiotów nie z tej ziemi. Nie potrafię wyrazić słowami to jak bardzo pokochałem tę grę. Dosłownie każda minuta obcowania z tym tytułem skłania mnie do porzucenia dotychczasowego życia, wynalezienia BFG, odpalenia piły spalinowej, wyjść na ulice i mordować, szarpać i rozwalać stada demonów. Czy to jeszcze normalność? Czy zamieniam się w jednego z tych „sławnych” dzieciaków co mordowali swoich kolegów w szkole bo tak w GTA robili? Kto nie zagrał do tej pory w DOOM (2016) ten trąba i piłę mu w jaja!


BRUTAL DOOM (PC)
Jak to? Kolejny DOOM? Tak jakoś wyszło, że swego czasu pobrałem świetnego… Właściwie co? Ciężko to nazwać zwykłym modem. Można to określić pełnoprawnym nowym-starym DOOMem z taką masą zmienionych rzeczy i nowości, że naprawdę ciężko to nazwać zwykłym modem. BRUTAL DOOM w oryginalnej paczce wprowadza bodaj 32 autorskie poziomy stworzone na darmowej wersji silnika DOOMa więc możecie grę pobierać bez żadnych wyrzutów sumienia. Ale czy tylko o poziomy chodzi? Na szczęście nie. Jeśli myśleliście, że najnowszy DOOM jest brutalny, pełen flaków, gore, krwi i mordu, zagrajcie w BRUTAL DOOM. Wprowadza brutalność na zupełnie nowy poziom. Pomijając dodanie pełnej obsługi myszki z celowaniem w pionie i poziomie, gra dostała potężną dawkę obrzydliwości w postaci rozwalających się wrogów, krwi tryskającej na prawo i lewo, która zostaje na ścianach, finiszery, którymi nie ma szans by twórcy nowego DOOMa się nie inspirowali, pełno nowych broni, ficzerów, obsługę dalszych modów i jeszcze więcej. Jeśli ktoś uwielbia klasycznego DOOMa, a nie ma możliwości by zagrać w tegoroczną część – BRUTAL DOOM będzie dla niego idealnym rozwiązaniem. Zastanawiam się czy nawet ta gra nie podoba mi się bardziej od genialnego przecież DOOM (2016)… John Romero byłby dumny, gdyby zagrał w BRUTAL.


Diablo III (X360)
Kolejna pozycja, która nikogo nie powinna dziwić. Co prawda nigdy nie rozumiałem fenomenu Diablo, a dwójkę ukończyłem zaledwie raz wieki temu. Byłem mocno nahajpowany na Diablo 2 i kiedy w końcu mogłem w niego zagrać jakieś 10 lat temu, (w tym celu nawet zakupiłem zewnętrzny napęd CD/DVD do mojego malutkiego netbooka, by móc grę odpalić z Platynowej Kolekcji) dość powiedzieć, że się lekko zawiodłem. Diablo 3 na X360 zakupiłem ponad rok temu ale całkiem niedawno dopiero grę odpaliłem i ukończyłem nie mogąc oderwać się od konsoli. Jak to jest, że kultowy tytuł spodobał m się mniej niż część, którą każdy fan Pana Grozy hejtuje? Nie wiem, ale wiem, że w Sanktuarium przedstawione w Diablo 3 wsiąknąłem stuprocentowo i nie mogłem się oderwać od konsoli, grając nawet do 3 w nocy co mi się bardzo dawno nie zdarzało. Mam w planach obecnie na ŚDM odpalić ponownie Diablo 3 na mojej poczciwej trzysta sześćdziesiątce gdyż jak wiadomo, na jednym ukończeniu tytułu gra się nie kończy. Może nawet „zaprzęgnę” do roboty moją partnerkę życiową i zagramy we dwoje niszcząc demoniczne pomioty jakie zalęgły się na terenach Sanktuarium. Ja rozumiem, że ludzie mogą hejtować tę grę za ciut mniej mroczny styl graficzny, za uproszczony system rozwoju postaci, za różne wszelakie ułatwienia, ale do diabła – ta gra jest fantastyczna, i robi świetnie, to co powinna – motywuje do dalszego młócenia wrogów, zbierania lootu i mordowania. Co z tego, że flaków jest troszkę mniej?


Pokemon Heart Gold/Pokemon Omega Ruby/ Pokemon GO (DSi/3DS/Mobile)
Oj, tutaj już mogę liczyć na solidny cios w potylicę pastorałem Natanka. To są chyba najbardziej demoniczne gry jakie stworzono, motywujące do spacerowania, interakcji z ludźmi, zbierania diabelskich potworów i walki nimi. Pokemony rządzą naszym umysłem, naszą wolą i naszym życiem co dobitnie pokazuje atak zombie w wielu cywilizowanych krajach, że wystarczy wspomnieć masowe poruszenia w Central Parku z powodu pojawienia się Vaporeona czy nasz skromny Pokemonowy szał, gdzie dosłownie co chwila można spotkać kogoś z komórką w twarzy grającym w Pokemon GO. Niestety, Pokemon GO wymaga poruszania się po mieście, dlatego muszę liczyć jedynie na PokeStopy i łapanie Pokemonów na ustalonej ścieżce życiowej przez kolejne kilka dni. Chyba, że wyjadę z misją samobójczą i wejdę w tłum radykałów z Pokemon GO na ekranie próbując złapać tysięcznego Pidgeya, który akurat siedzi na kolanach papieża Franciszka. Zrobiłbym pewnie większą aferę niż ten islamista z Łodzi, którego złapano w Krakowie z garstką materiałów wybuchowych. Przy okazji, skoro przypadkiem złapano jednego z małą ilością TNT i znaleziono siatkę z granatami w Szczawnicy, to ciekawe ilu teraz po ulicach Krakowa spaceruje z pełnoprawnym podręcznym zestawem małego bombowego Allacha schowanym w plecaku.
 
Na szczęście, oprócz Pokemon GO mam przy sobie (niestety reszta gier nadal w domu rodzinnym) parę części normalnych Pokemonów, więc może nareszcie porządnie od 4 lat siądę nad Pokemon Heart Gold i/lub zagram sobie od nowa w Pokemon Omega Ruby. Remaki obu moich ulubionych generacji Pokemonów. Co tu więcej mówić? Pokemony każda zna, chodzi się i łapie te małe diabelskie pomioty, walczy się z innymi podobnymi szaleńcami trenujące diabliki i stajemy się najlepszym lordem ciemności na świecie. Wszystko pod przykrywką słodkiej i tulaśniej gierki dla malutkich dzieci, by je zmusić do czczenia szatana czy coś. You know the drill.


Army Corps of Hell (PS Vita)
Vita znaczy życie! Na Vitę wbrew pozorom jest masa gier do ogrania, a jedną z nich jaką mam w kolekcji jest bodaj tytuł startowy. Nie imponuje grafiką ani gameplayem, ale za to warstwą dźwiękową i art-stylem doprowadzi każdą moherową babcię do potrójnego zawału z wylewem i zalewem krwi jednocześnie. Bo jak inaczej mogą zareagować na grę w której wcielamy się w rolę upadłego władcy demonów, rządzimy w stylu Pikmina grupką posłusznych poddanych sługusów mordując dziesiątki wrogów na demonicznych, metalowych (w sensie muzycznych, nie materiałowych) platformach w rytmach szatańskiej (metalowej) muzyki? Gierka jest mocno średnia i strasznie powtarzalna, ale dla samego klimatu aspirującego na stare albumy metalowe oraz genialny soundtrack z ostrym metalem w tle warto zagrać i tak też uczynię, gdyż już dawno tego tytułu nie odpalałem.

Honorable Mentions:

Dungeon Keeper oraz Dungeon Keeper 2

Genialne gry ze świetnym gameplayem, świetnym humorem i dialogami, świetną muzyką i świetnymi rozwiązaniami. Pokaz geniuszu Bullfroga. Miałem obie na płytach które za dzieciaka pogubiłem, teraz mam obie z GoG. Niestety pewnie na żadną z nich nie znajdę czasu w ciągu najbliższych dni...


Blood, Hexen, Heretic czyli rózne gry doomopodobne. Genialne w swoim gatunku, ale nie zagram, bo czasu lub samej gry brak. Podobnie z Quakiem, którego niestety na chwilę obecną nie posiadam. 

To by było na tyle. Czasu na granie nie mam za wiele i pewnie skończę tylko na graniu w Dooma i ewentualnie w Pokemony, ale mam nadzieję, że uda mi się odpalić większość z tych gier. I tak, to jest kolejny wpis nie mający większego sensu, czasem trzeba coś napisać dla samego rozluźnienia się w trakcie grzebania nad źródłami do kolejnego materiału „Historia Gier Nintendo”. Poza tym, musiałem trochę ponarzekać na ŚDM. Polecicie jeszcze jakieś ciekawe "demoniczne" gierki? Byle nie horrory, nie cierpię ich! 

 

Tagi: Army Corps of Hell Brutal Doom diablo 3 doom pokemon pokemon go Pokemon Heart Gold Pokemon Omega Ruby przemyślenia

Oceń notkę
+ +17 -

Ten człowiek od Nintendo
Oceń profil
+ +62 -
Rayos
Ranking: 110 Poziom: 56
PD: 23628
REPUTACJA: 9561
Miesięcznik PSX Extreme