(1/5)Capcom wyznał, że sprzedaż rzędu 1.4 miliona egz. gry Street Fighter X Tekken - to porażka dla firmy.

Twórczy bełkot
myśli ograne, osłuchane, totalnie nieuporządkowane...
Piotr Rozbicki
O autorze

współpracownik PSX Extreme, maniak bijatyk 2D, pierdółek wszelakich i samozwańczy następca Ściery...



  • Piotr Rozbicki

  •  
    Widziałem/słyszałem
    Twój umysł to domek z kart…
     
    09-04-2010 | 21:04
     

     Jak oddzielić cienką granicę między zdrowym rozsądkiem a szaleństwem jeśli się nie wie, gdzie ona przebiega? Dobre pytanie... Martin Scorsese też je zadał. Nie on pierwszy i na pewno nie ostatni. Ale zrobił to w dobrym stylu. Miałem ostatnio przyjemność obejrzeć jego najnowszy film, „Wyspę tajemnic”("Shutter Island" - na podstawie powieści Denisa Lehane'a) i muszę powiedzieć, że to kawał dobrego, schizofrenicznego kina.

     

     
    Transfuzja wyobraźni
     
    01-04-2010 | 11:04
     

    Jakoś nigdy nie ruszał mnie polski rock. Poza kilkoma naprawdę starymi klasykami trudno znaleźć na rodzimym poletku prawdziwych rockowych wykonawców. No, prawie. Gdy jakieś półtora roku temu trafiłem na koncert Comy w warszawskim Palladium, zrewidowałem trochę moje poglądy. Czad jaki wylewał się wtedy z głośników i tłumy ludzi falujących w rytm zajebistej, ostrej muzy przekonały mnie do jednej rzeczy. Coma to JEST PRAWDZIWY polski zespół rockowy. Pełną gębą.

     
    Widziałem/słyszałem
    Twój umysł to domek z kart…

     Jak oddzielić cienką granicę między zdrowym rozsądkiem a szaleństwem jeśli się nie wie, gdzie ona przebiega? Dobre pytanie... Martin Scorsese też je zadał. Nie on pierwszy i na pewno nie ostatni. Ale zrobił to w dobrym stylu. Miałem ostatnio przyjemność obejrzeć jego najnowszy film, „Wyspę tajemnic”("Shutter Island" - na podstawie powieści Denisa Lehane'a) i muszę powiedzieć, że to kawał dobrego, schizofrenicznego kina.

     

    Katowanie pada
    Modern Warfare vs. Bad Company – trudny wybór...

    Uff... właśnie jestem po dłuższej sesji w BC 2 i muszę przyznać, że Właśnie takiego multi mi brakowało! To miła odmiana po dwóch latach męczenia obu części MW. Ostatnio w zgrentgenie broniłem trybu sieciowego w produkcji Infinity Ward. I nie zmienię zdania. Wciąż jest jednym z najlepszych na rynku. Jednak najnowszy Battlefield na dobry tydzień oderwał mnie od wszystkiego, a to już coś! Jak to jest z tymi dwiema strzelankami? To jakby wybierać pomiędzy dwiema pięknymi kobietami...

    Manichima
    Ryu never stops...

    Premiera Super Street Fighter IV już lada dzień. Zobaczymy, czy odświeżona „czwórka” będzie warta swojej rynkowej ceny… Z tej okazji odgrzebałem pewną fajną manichimę, którą swego czasu znalazłem w sieci. Materiał stary jak świat i pewnie większość z was zna ten filmik, ale gdy go dziś znów obejrzałem, nie mogłem się oprzeć, żeby go tu wrzucić! Poza tym jest to jedna z najfajniejszych manichim jakie dane było mi zobaczyć. Ladies and Gentlemen! Meet Ryu!