(1/5)Capcom wyznał, że sprzedaż rzędu 1.4 miliona egz. gry Street Fighter X Tekken - to porażka dla firmy.

Autor PE od pierwszego numeru. Obecnie nie hardcore, lecz power gamer - ale za to gracz do szpiku kości od momentu, kiedy ojciec wymienił kolejkę elektryczną na pierwszą konsolę w 1985r. Wyznawca prostej życiowej zasady: "po co sie smucic z powodu rzeczy ktorym mozna zaradzic, po co byc nieszczesliwym z powodu rzeczy, ktorym zaradzic nie mozna"

Maciej Żmuda


Internet dał szansę na wybicie się praktycznie każdemu. Nie trzeba mieć znajomości, chodów i układów - wystarczą jedynie chęci i doza samozaparcia, jeżeli tylko ma się dobry pomysł lub talent, by zyskać pokaźny rozgłos. Doskonałym tego przykładem jest chociażby śpiewający wspak Cezik, który zaskoczył wszystkich Forfiter Bluesem. Pozwólcie, że przedstawię pewnego gościa, którego twórczości mocno kibicuję.



Przyznam szczerze, że w swoim życiu spotkałem się z róznymi absurdami. Między innymi tymi związanymi z róznymi produktami - szokującymi, idiotycznymi, bądź zabawnymi. A i nierzadko wszystko na raz. Jednak to, z czym spotkałem się ostatnio w sklepie spożywczym po prostu mnie zatkało.



Nie tak dawno Myszaq zwrócił uwagę na swoim blogu na pewną, genialną reklamę Heinekena. "Trzeba mieć wejście" - czyli clip "Entrance". Ze względu na skrzywienie zawodowe (marketing) przyjrzałem się bliżej tej sprawie. Jak się okazało, "Entrance" to dopiero wierzchołek góry lodowej - wprost mistrzowsko zaplanowanej i złożonej akcji, którą aż miło prześledzić.



Obecna generacja konsol jest o tyle przełomowa, że wciąż rozkwita, choć powinna już powoli być zastępowana nową generacją. Cóż... Skoro żyjemy w czasach, w których wg ekspertów już od dawna powinna panować kolejna epoka lodowcowa, lecz z niewyjaśnionych do końca przyczyn wciąż spóźnia się, to i nie dziwi także sytuacja na poletku elektronicznej rozrywki. Coś jednak zaczyna mnie tu solidnie martwić...



Wszędzie dookoła leci Dżordż i jego Last Xmas - choć w tym roku zadziwiająco rzadziej, ale za to Polsat uratował święta "Kevinem samym w domu". Ja mam jednak propozycję innych "kolęd". To, co obok czołgów Niemcy robią najlepiej.


Na to chyba zachęcać nie muszę, ale za to przypominam o tegorocznym Victoria's Secret Fashion Show =). I pomyśleć, że Adriana Lima rok temu urodziła córeczkę, a teraz paraduje w Fantasy Bombshell Bra za 5 milionów zielonych (wiem, słabnąca waluta, ale i tak wartość stanika bije rekordy:)


Na targach GamesCom niemalże doszło do rękoczynów w sprawie testowania Castlevanii - jak się okazało, Komodo miał zająć się przekrojowo cały line-up'em Konami. Jako, że miałem masę swoich obowiązków, odpuściłem kwestię, oczywiście upewniając się u Ściery, że recenzja gry będzie oczywiście moja - gdyż tematem tym (poza DS) zajmuje się w PE od jakiś 12 lat i recki Symphony of the Night*. Z pewnych przyczyn i związanych z nimi problemem logistycznym, recenzję napisał nie Komodo, nie ja, tylko Majk. Tematu jednak nie miałem zamiaru odpuścić, gdyż nie zgadzam się z oceną, jak i niektórymi rzeczami z recenzji - pomyslałem więc o blogu...


Przyznam szczerze, że jakoś wcześniej sceptycznie podchodziłem do technologii 3D wyświetlania obrazu, lecz ostatnimi czasy moje nastawienie zmienilo się diametralnie. Tak jednak było jednak też z "nowymi kontrolerami" na GamesCom - po rozczarowaniu przyszedł jednak zachwyt nad Sports Champions oraz genialnym Tumble. Czy to już czas przeskoczyć w 3D?


Tak się akurat złożyło, że niedawo był Międzynarodowy Dzień Chłopaka. Wspaniały dzień w roku, zdecydowanie lepszy, nawet niż Dzień Kobiet. I jako, że niezwykle fantastycznie go wspominam, to coś mnie tchnęło i chciałbym się tym podzielić:).


Kumpel ostatnio zafundował mi powrót do lat '90, a biletem w tamte klimaty okazał się album Denki Groove - "Voxx", w wersji combo, uzupełnionej witaminami z grupy T, H oraz C. Miazga!


Największe europejskie targi gier komputerowych ewoluowały przez dobrych parę lat i w chwili obecnej są naprawdę znaczącą imprezą na świecie. Pomijając fakt tego, że mają one przede wszystkim komercyjny i otwarty charakter, to jednak dostarczają coraz ważniejszych wiadomości premierowych. Ot, choćby taki Resistance 3, czy też Bioshock Infinite – i to od razu z całym, pokaźnym, grywalnym fragmentem. Zdumiewają więc te same potknięcia organizacyjne, które zdarzają regularnie co roku, przez które człowiek tylko może zastanawiać się, czy aby faktycznie targi zasługują na rangę „światowych”.


Ponoć stopień nietrzeźwości mierzy się m.in. tym, jaki rozpierdziel i ile syfu robi dana osoba. A ja właśnie wysypałem z kieszeni cały słonecznik, celując niby w stół, a wyrzucając gdzie tylko się dało. Słonecznik - pochodna rzucania fajek, którą ostatnio zawsze staram się mieć pod ręką. W tle zaś przygrywa mi Svan Vaeth z Innercity 2001, imprezy, z której znoszono swego czasu rekordowąi ilość osób na noszach. I tak właśnie mnie wzięło na rozmyślania na temat podwójnej generacji.


Większość z nas ma jakiegoś bzika i zainteresowania często dość niestandardowe. Przyznam jednak szczerze, że po obejrzeniu poniższego filmu po prostu mnie zatkało. Gdybym miał wehikuł czasu, to bym przeniósł się do lat ’90, nie zaczął palić fajek i spróbowałbym zrobić coś podobnego. Choć pierwszy rzut oka na tą dziurę i... naprawdę, czuje się taki bliżej nieokreślony niepokój.


Miałem ostatnio przyjemność organizować wieczór kawalerski, który trwał od zeszłego piątku, do niemalże poniedziałku. Niezmiernie wesoły „weekend kawalerski” oraz wcześniejsze „czynności” organizacyjne dostarczyły mi kilku dość ciekawych spostrzeżeń.


Najgorętsza wiadomość ostatnich dni – powstaje Street Fighter X (Versus) Tekken. Pomysł tak niedorzeczny, że sam kilka lat temu zrobiłem takowy żart prima aprillisowy w Kąciku Bijatyk. Było to raczej marzenie i popuszczenie wodzy fantazji (jak to bywa ze wszystkimi cross-overami popularnych universum), które tak naprawdę raczej nie mogło dobrze „sprawdzić się w praniu”. Zaprezentowano jednak od razu fragment rozgrywki i... geez, prezentuje się wprost wybornie! Zastanówmy się jednak, jak ta gra naprawdę może wyglądać.


Tak właśnie wychyliłem się przez okno (parter), by zapalić fajkę i znów ujrzałem tego zwierza. Od pewnego czasu mój ogródek odwiedza jeż. Płochliwy, który raczej nie chce się zaprzyjaźnić, ale i tak wpada w odwiedziny.


Kiedy na początku tej generacji konsol producenci buńczucznie zapowiadali, że żywotność sprzętu przewidziana jest na 10 lat, uśmiechałem się tylko z przekąsem. Jednak możliwośc update’owania systemu oraz inwestycje w nowe technologie zdają się tylko potwierdzać, że obecna generacja dopiero zbliża się do półmetka. I ma co ukrywać, że ogromny wpływ na to będą miały Kinect i PlayStation Move. Nie chcę być posądzony o fanbojstwo (zresztą w tym wieku to nawet nie wypada;)), ale faworyzuję PSM, a od Kinect odcinam się z miejsca.


Mundial jest już na finiszu i choc z całą pewnością możemy powiedzieć, że zawiodły największe gwiazdu (Rooney, Messi, Torres czy też Krystyna Ronaldo), tak przydałoby się także wyłonić "mudialowe odkrycia" - czyli młode talenty, które na tej imprezie sportowej zabłysły i z całą pewnością będzie o nich głośno w najbliższych latach. Na tych mistrzostwach świata mieliśmy kilka udanych debiutów - a oto mój faworyt, którego prawdopodobnie zobaczymy w dzisiejszym meczu Hiszpania VS Niemcy.


Yo! No i Kali zaczął blogować, choć długo się przed tym bronił. Tak jakoś wyznaję zasadę, że więcej daje wspólnie strzelony kielonek face 2 face i chwila bezpośredniej gadki, niż 150 KB czystego tekstu rozmowy, wymienionej drogą elektroniczną. Prawda jest jednak taka, że gdyby ze wszystkimi chciałoby się komunikować z wykorzystaniem pierwszej opcji, to marskość wątroby byłaby gwarantowana, a i wszelkie rozmowy utopione z czasem w oparach zapomnienia.
Nie bez przyczyny akurat dziś rozpocząłem blogowanie. O godzinie 1:05 w nocy z soboty na niedzielę (4.07), idealnie wypadają mi urodziny - i to okrągłe jak cholera. Jeżeli jest więc ktoś, kto by chciał wznieść toast za moje zdrowie, to przypominam - o godzinie 1:05 w nocy śpiewamy STO LAT. I to tak, żeby jego echo dotarło do granicy Układu Słonecznego!:)
Cheers!

Przyznam szczerze, że w swoim życiu spotkałem się z róznymi absurdami. Między innymi tymi związanymi z róznymi produktami - szokującymi, idiotycznymi, bądź zabawnymi. A i nierzadko wszystko na raz. Jednak to, z czym spotkałem się ostatnio w sklepie spożywczym po prostu mnie zatkało.
Mundial jest już na finiszu i choc z całą pewnością możemy powiedzieć, że zawiodły największe gwiazdu (Rooney, Messi, Torres czy też Krystyna Ronaldo), tak przydałoby się także wyłonić "mudialowe odkrycia" - czyli młode talenty, które na tej imprezie sportowej zabłysły i z całą pewnością będzie o nich głośno w najbliższych latach. Na tych mistrzostwach świata mieliśmy kilka udanych debiutów - a oto mój faworyt, którego prawdopodobnie zobaczymy w dzisiejszym meczu Hiszpania VS Niemcy.

Obecna generacja konsol jest o tyle przełomowa, że wciąż rozkwita, choć powinna już powoli być zastępowana nową generacją. Cóż... Skoro żyjemy w czasach, w których wg ekspertów już od dawna powinna panować kolejna epoka lodowcowa, lecz z niewyjaśnionych do końca przyczyn wciąż spóźnia się, to i nie dziwi także sytuacja na poletku elektronicznej rozrywki. Coś jednak zaczyna mnie tu solidnie martwić...
Internet dał szansę na wybicie się praktycznie każdemu. Nie trzeba mieć znajomości, chodów i układów - wystarczą jedynie chęci i doza samozaparcia, jeżeli tylko ma się dobry pomysł lub talent, by zyskać pokaźny rozgłos. Doskonałym tego przykładem jest chociażby śpiewający wspak Cezik, który zaskoczył wszystkich Forfiter Bluesem. Pozwólcie, że przedstawię pewnego gościa, którego twórczości mocno kibicuję.
TEMATY
O CZYM NAJCZĘŚCIEJ PISZEMY NA PPE
EKIPA PPE
AUTORZY TWORZĄCY ZAWARTOŚĆ PPE

redaktor naczelny

newsman, network

variaT, bijatyki

bloger

Wielkie Oko

newsman

relacje

newsman, Japonia

newsman, RPG

newsman

Japonia
