(1/5)Capcom wyznał, że sprzedaż rzędu 1.4 miliona egz. gry Street Fighter X Tekken - to porażka dla firmy.

bloger, tester plastikowych instrumentów, miłośnik gier muzycznych, współpracownik magazynu PSX Extreme, pracuje w Punkt Gracza - Świat gier w jednym punkcie

Artur Sojka


Dodatek łyknąłem idąc fabularnie przed siebie, nie zbaczając z drogi. Jednak muszę przyznać, że owe DLC, jeszcze nie tak dawno dostępne jedynie dla posiadaczy Xboksów 360, teraz również w wersji pudełkowej w dodatku, również na platformę PS3 (wersja pudełkowa nie wymaga podstawowej wersji GTA IV i jest sprzedawana, wraz z drugim dodatkiem Lost and Damned), to bardzo grywalny kawał kodu...


Postanowiłem odkurzyć starsze tytułu, no i padło na Batman: Arkham Asylum. Co mogę powiedzieć... Genialna produkcja! Niepowtarzalny, pojechany klimat i genialny system walki. Grę skończyłem i polecam każdemu!



Rozmach, rozmach i jeszcze raz rozmach! Mocarny tytuł, wypruwający wszystkie flaki. Takiej ilości krwi nawet Gearsy 1 i 2 (razem wzięte) nie są w stanie przetoczyć :) Gorąco polecam.


Dotychczas nie obchodziłem tego typu świąt, wręcz przeciwnie byłem przeciwny takim akcją, jednak człowiek musi oswoić się z myślą, iż prędzej czy później pojawi się w życiu ktoś lub coś, co zmieni nasze spojrzenie na niektóre sprawy. Tak też się stało 8 marca w święto wszystkich kobiet - pięknych i tych trochę mniej. W ten niezwykły dzień postanowiłem podarować swojej ukochanej Ani bukiet tulipanów - jupi. Jak już wcześniej pisałem, w moim życiu zaszły poważne zmiany i z pewnością totalny przewrót czeka mnie na przestrzeni najbliższych 2-3 lat. Ania, fanka Hello Kitty, nie jest nałogową graczką, może i dobrze. Co jeden oszołom w domu, to nie dwa. Niemniej jednak Ania sesyjką w Rock Banda nie pogardzi, oj nie. Tymczasem zastanawiam się nad inwestycją pod wszystko mówiącą nazwą - BUZZ!. Tak moi drodzy, stało się! Wpadłem po uszy, więc pozwolę sobie napisać na moim blogu... Aniu Kocham Cię! Dziękuje, że jesteś.


Jestem graczem odzianym w skórę miłośnika gier muzycznych (gł. seria Rock Band i Guitar Hero), wyścigowych, sportowych oraz przygodowych z elementami akcji, nigdy nie sądziłem, że produkcja od BioWare w tak dużym stopniu zmieni moje nastawienie do gier z gatunku RPG. Hype na drugą część Mass Effect sprawił, iż musiałem sięgnąć po pierwszą część przygód Sheparda. Po dyskusjach Torby i Bartka ze sklepu PE na temat ME1 postanowiłem zaryzykować i zanurzyć się w czeluściach tej produkcji. Pierwsza próba zakończyła się niepowodzeniem i szybko zwróciłem Bartkowi jego własną kopię - pomyślałem sobie to nie dla mnie. Pokusa minęła, zaparłem się… Skoro za pierwszym razem gierka mi nie podeszła, nie będę na siłę zmuszał się do czegoś, czego nie strawię za żadne skarby - lepiej odpalę Uncharted 2. Po kilku tygodniach sieć zaczęła ogarniać nawałnica newsów na temat drugiej części Mass Effect. Obejżałem kilka trailerów, zapoznałem się z opiniami różnych serwisów internetowych, przeczytałem zapowiedź w PE. Nasz sklep firmowy zaczął przyjmować preordery na omawiany tytuł. Zamówienia zaczęły spływać, klienci byli podekscytowani. Torba i Bartek mieli mokro w gaciach a ja nie wiedzieć czemu, odczuwałem bardzo podobny stan - choć nie grałem w "jedynkę". Kilka dni później skończyłem po raz kolejny drugą część przygód Nathana Drake'a na poziomie Hard w celu uzyskania większej ilości trofeów i odnalezienia większej liczby skarbów. Na półce nie czekało na mnie już nic, co by mogło wyrwać z mojego życiorysu kolejne kilka, bądź kilkunaście godzin. Pomyślałem sobie - zaryzykuję! Tak też się stało. Postanowiłem zrobić drugie podejście, od razu oznajmiłem Bartkowi, że jak teraz się nie uda to olewam sprawę i z pewnością będę jednym z wielu nielicznych, którzy ominęli tak wspaniały tytuł. Przypuszczałem, że wiele tracę. Pewnego, mroźnego wieczora wróciłem do domu, trzymając w plecaku tytuł Mass Effect. Zajrzałem wpierw do lodówki by coś przekąsić. Następnie zalałem kawę "3 in 1" i wraz z kubkiem wypełnionym po brzegi moim ulubionym narkotykiem, udałem się do mojej siedziby gracza. Usiadłem wygodnie na tapczanie, sięgnąłem do plecaka po pudełko z grą, po czym odpaliłem konsolę. Pomyślałem sobie... TOP 11 już oddany, Kujot nie będzie mnie ścigał na końcówce, że zawaliłem termin, więc mogę przysiąść trochę dłużej. Pierwsze 2 godziny wydawały mi się nudne i wyłączyłem konsolę, odpaliłem PS3 i wrzuciłem do czytnika MotorStorm 2. Pograłem z jakieś pół godzinki, siejąc armageddon na trasie Paradise Beach, zdobywając wyższą rangę, po czym ponownie odpaliłem X'a. Załadowałem save'a i zacząłem brnąć do przodu. Im dłużej grałem, tym bardziej byłem podniecony. Każdy kolejny dialog pojawiający się na ekranie wywoływał u mnie szybsze bicie serca. Nie sądziłem, że gra RPG z elementami akcji, potrafi w tak ogromnym stopniu wpłynąć na mnie, na moje emocje. Historia pokazana w Mass Effect jest niemal namacalna, ucieszyłem się niezmiernie, kiedy to na ekranie zaczęły pojawiać się podchwytliwe pytania, a odpowiedź stawała się kluczem do dalszej wędrówki i miała wpływ na to jak potoczy się dalej moja przygoda. Nie będę zanudzał... Na koniec chciałem tylko oznajmić, iż skończyłem pierwszą część Mass Effect. Zdaję sobie sprawę, że jeszcze nie raz powrócę do tej niezwykłej produkcji. Tymczasem mam już za sobą drugą część przygód Sheparda w której o dziwo nie udało mi się ukończyć wątku romantycznego, bo na starcie rzuciłem się z łapami na łysą panią z tatuażami i teraz żałuję. Ta niebieska kosmitka co skończyła 1000 wiosen, też nie chciała mi dać. No, ale co zrobić i tak było cudownie. W skórę Sheparda w Mass Effect zapewne wcielę się znowu na dniach, oczekując na God of War III, jak wygłodniały wilk na czerwonego kapturka. Czuję, że Kratos urwie mi jaja, bądź po prostu wypruje wszystkie flaki!
PS. Jeśli nie grałeś w Mass Effect, zagraj a przynajmniej spróbuj, bo nawet nie wiesz ile możesz stracić! Dla takiej gry warto mieć maszynkę Microsoftu.
PS.2. W którymś z kolejnych wpisów podzielę się z wami moją opinią na temat genialnej filmo-gry pod tytułem Heavy Rain. Nie umiem pogodzić się z werdyktem w ostatnim numerze PE. Ta gra zasługuje co najmniej na ocenę 9.
<żółwik>

Nowy Rock Band to bez wątpienia produkcja po którą powinien sięgnąć każdy miłośnik elektronicznych instrumentów, tyle, że tych z górnej półki. Bez gitarki Fender Mustang Pro, czy perki ION Drum Rocker, zakup najnowszej odsłony Rock Banda raczej mija się z celem.

Pamiętacie zespół O-Zone? Nie?! Nie walcie ściemy! Powaga? A taki kawałek "Dragostea Din Tei"? No właśnie... Za pierwszym razem nie zajarzyłem, że Pan Balan zaczynał w O-Zone, później jako Crazy Loop.


Witam Was po dłuższej nieobecności. Muszę się Wam do czegoś przyznać. Zakochałem się i to po uszy w produkcji Rocksteady. Gra ma już na karku prawie 2 lata, jednak w dalszym ciągu oferuje niekończące się pokłady miodu. I bardzo dobrze, bo do premiery drugiej części, która ma ukazać się 21 października tego roku, pozostało jeszcze trochę czasu. Co sprawia, że Arkham Asylum, jest wyjątkowe? Klimat! Klimat tego miejsca przypasował mi i to bardzo. Regularnie i tak co kilka dni odwiedzam tą niesamowitą miejscówkę. Ten cholerny psychiatryk napawa mnie spokojem - oj, tak! Myślcie sobie co chcecie. Za każdym razem kiedy w mojej konsoli kręci się płyta z Arkham Asylum, czuję ciary na plecach. Tym oto akcentem pragnę zaprezentować jedną, a nawet dwie twarze Arkham. Panie i Panowie, przed Wami Brazylijka S-Lancaster jako "Harley Quinn" i wiecznie uśmiechnięty FraGatsu (Włoch) w roli Jokera! WELCOME TO THE MADHOUSE...
Dodatek łyknąłem idąc fabularnie przed siebie, nie zbaczając z drogi. Jednak muszę przyznać, że owe DLC, jeszcze nie tak dawno dostępne jedynie dla posiadaczy Xboksów 360, teraz również w wersji pudełkowej w dodatku, również na platformę PS3 (wersja pudełkowa nie wymaga podstawowej wersji GTA IV i jest sprzedawana, wraz z drugim dodatkiem Lost and Damned), to bardzo grywalny kawał kodu...

W redakcji jaramy się nowym SHIFTem. Bartek twierdzi, że stary SHIFT też jest fajny, zaś Loki jest przeciwnego zdania, czego dowodem jest poniższe zdjęcie :)
TEMATY
O CZYM NAJCZĘŚCIEJ PISZEMY NA PPE
EKIPA PPE
AUTORZY TWORZĄCY ZAWARTOŚĆ PPE

redaktor naczelny

newsman, network

variaT, bijatyki

bloger

Wielkie Oko

newsman

relacje

newsman, Japonia

newsman, RPG

newsman

Japonia
