(1/5)Capcom wyznał, że sprzedaż rzędu 1.4 miliona egz. gry Street Fighter X Tekken - to porażka dla firmy.

współpracownik PSX Extreme, newsman PPE, zatwardziały słuchacz rapu, kibic sportów wszelakich i gracz z 22-letnim stażem...

Konrad Adamczewski


Robert Rodriguez to twórca pełen sprzeczności. Z jednej strony ma na koncie mieszające konwencje „Od zmierzchu do świtu”, genialne w swej prostocie „Planet Terror”, czy klimatyczne i oddające ducha komiksu „Sin City”. Z drugiej, w jego filmografii widnieje miałkie kino familijne pokroju „Spy Kids” lub nieznośnie przekombinowane „Pewnego razu w Meksyku”. Najnowsze dzieło Amerykanina - „Maczeta”, ma w sobie coś zarówno z jego gorszych, jak i lepszych dokonań.



W komiksie „Kick-Ass”, autorstwa duetu Mark Millar (scenariusz) – John Romita Jr. (rysunki), zakochałem się niemal od pierwszych stron. Dlatego idąc do kina na filmową adaptację tegoż dzieła miałem równie wysokie oczekiwania, choć nie nastawiałem się na nic więcej, niż ekranizację dobrze znanej mi historii. Na szczęście to w zasadzie wystarczyło.



Wiedziony magią klimatu greckich mitów, który tak wyśmienicie zaadaptowano w serii God of War, oraz mamiony efektownym 3D, które zrobiło na mnie tak pozytywne wrażenie w Avatarze, skoczyłem do kina na „Starcie Tytanów”. Niestety, po seansie czułem się tak, jakby ktoś perfidnie śmiał mi się w twarz.



"Evil Dead", "Evil Dead 2", "Army of Darkness" i kultowy w pewnych kręgach Bruce Campbell w roli Asha, paradujący z piłą zgrabnie wmontowaną w rękę. To daje radę nawet po dwudziestu latach, choć zdecydowanie wolę bandę tępych, oldskulowych zombiaków w filmach George'a Romero.
Jesteście ciekawi co by się działo, gdy znane z hitowej gry ptaszki zaangażowały się w realne konflikty zbrojne i rozwiązywanie politycznych problemów?
Robert Rodriguez to twórca pełen sprzeczności. Z jednej strony ma na koncie mieszające konwencje „Od zmierzchu do świtu”, genialne w swej prostocie „Planet Terror”, czy klimatyczne i oddające ducha komiksu „Sin City”. Z drugiej, w jego filmografii widnieje miałkie kino familijne pokroju „Spy Kids” lub nieznośnie przekombinowane „Pewnego razu w Meksyku”. Najnowsze dzieło Amerykanina - „Maczeta”, ma w sobie coś zarówno z jego gorszych, jak i lepszych dokonań.
TEMATY
O CZYM NAJCZĘŚCIEJ PISZEMY NA PPE
EKIPA PPE
AUTORZY TWORZĄCY ZAWARTOŚĆ PPE

redaktor naczelny

newsman, network

variaT, bijatyki

bloger

Wielkie Oko

newsman

relacje

newsman, Japonia

newsman, RPG

newsman

Japonia
