(1/5)Mike Gamble z Bioware sugeruje, że zachowanie sejwów z Mass Effect 3 nie będzie głupim pomysłem - brzmi to jak zapowiedź Mass Effect 4

Walka z czasem, każdego dnia
Jak hardkorowiec został casualem...
Przemysław Ścierski
O autorze
BYŁY - Redaktor naczelny PSX Extreme, grafik, operator DTP, dyrektor kreatywny, poganiacz, wysyłacz niezwykle ważnego spamu, generator literówek


  • Przemysław Ścierski

  •  
    Ze Śląska nad morze... ale które?
     
    29-07-2010 | 10:07
     

    Tydzień temu jadąc załatwić pewną sprawę w środkowej Polsce postanowiliśmy z Magdą podjechać przy okazji na kilka dni nad polskie morze. Od 5 lat nie byliśmy nad Bałtykiem, do czego zniechęciła nas pogoda, która ostatnim razem zafundowała nam tydzień deszczu i zmusiła do szybszego powrotu do domu. Postanowiliśmy znowu zaryzykować.

    Wybór padł na Ustkę. Bardzo ładnie zrewitalizowna starsza część miasta niedaleko portu oraz szeroka plaża na zachodzie to dla nas spore atuty tej miejscówki. Pierwsze dwa pogodne dni spędziliśmy wspaniale (grill nad morzem included), ale 3-ciego dnia nie było już tak fajnie. Siedząc w pokoju i obserwując padający za oknem deszcz (dobrze że wziąłem PSP), zacząłem żałować tego wyjazdu. Zresztą, wyjazdu nad polskie morze zacząłem żałować już wcześniej, a dokładnie to w czasie podróży samochodem przez polskie drogi, które ośmieszają nasz kraj a kierowców narażają na śmierć, kalectwo lub co najmniej wizytę w rowie i pokiereszowanie wozu. Przypomniał mi się komentarz jednego z Czytelników pod ostatnim ostatni wpisem Magdy na blogu, sugerujący, że trzeba zarabiać dużo pieniędzy (20K zł), żeby pozwolić sobie na wyjazd na wczasy na Kretę. Wolne żarty. Kasę to trzeba mieć, żeby wywalać ją bezproduktywnie w deszczowe dni nam polskim morzem. I tak siedząc cały dzień w pokoju (pogoda sztormowa) postanowiłem porównać obie opcje, Kretę i Ustkę, głównie pod kątem finansowym. Co prawda nad morzem byliśmy tylko 6 dni (w tym 2 dni pogody, 2 dni pochmurno-słoneczne, 2 dni deszczowe), ale pozwole sobie przeprowadzić symulację dla 14 dni, głównie dzięki działaniu matematycznemu zwanego mnożeniem.


    Porównuję tegoroczne wczasy na Krecie (w hotelu ***) w opcji "last minute", z wczasami w Ustce w prywatnej kwaterze (o znacznie niższym standardzie niż hotel na Krecie). Niektóre ceny dzielę przez dwa, z uwagi na dwie osoby do podziału kosztów (w obu przypadkach ja i Magda).

     

     



    Kreta, okolice Rethymno, 14 dni

    1180 zł osoba, oferta Neckermana (przelot, transwer, wyżywienie 2 posiłki, zakwaterowanie w hotelu)
    34 zł parking na lotnisku w Polsce (68 zł całość)
    15 zł benzyna zużyta na dojazd do lotniska (30 zł całość)
    30 zł woda pitna (dziennie 1,5l. wody na osobę)

    w sumie: 1260 zł
    14 dni pogody - koszt 1 dnia to 90 zł

     

     

     




    Polska, Ustka, symulacja dla 14 dni

    dojazd własny, nocleg w prywatnych kwaterach
    200 zł benzyna (400 zł w sumie)
    40 zł x14 = 560 zł nocleg w prywatnej kwaterze o standardzie średnio-niskim (pokój 2x3)
    30 zł* x14 = 420 zł jedzenie* + woda

    W sumie: 1180 zł
    średnio 10 dni pogody na 14 - koszt 1 dnia pogody to 118 zł


    *Przy założeniu że nie jemy w knajpach/restauracjach czyli jedzeniu gorszym od opcji hotelowej.





    Wniosek na podstawie powyższego zestawienia jest jednoznaczny - koszty wczasów nad polskim morzem są porównwalne w kosztach do opcji "last minute" na południu Europy, w tym przypadu na Krecie. Oczywiście dużo w tym przypadku zależy od pogody i odległości od morza (w naszym przypadku to 700 km, które generują wysokie koszty i długi czas dojazdu). Jeśli będziecie mieli szczęście i dopisze Wam podoga, to przyjedziecie do domu zadowoleni. Ja jestem wkurzony. Wolałbym te 600zł jakie sam wydałem odłożyć na telewizor 3D lub konsolę 3DS. Acha, i żeby nie było wątpliwości - bardzo lubie polskie morze i jesli było by to opłacalne, zastanawiałbym co roku się czy jechać na Kretę czy nad Bałtyk. Inna sprawa, że porównuję tu naprawdę wyjątkowo dobrą ofertę "last minute" pod koniec czerwca, z lipcowym wypadem nad polskie morze (oba wyjazdy dzielił dokładnie miesiąc). Ale i tak w czerwcu na Krecie jest cieplej niż w Polsce w lipcu - jeśli Was to akurat interesuje. Z dziennikarskiego obowiązku powinienem też dodać, że tegoroczna oferta "last minute" jaką udało nam się upolować, jest jedną z lepszych jakie widzieliśmy w ostatnich 10 latach, więc nie można ją traktować jako standard (katalogowo takie wczasy kosztują koło 2 tys.)


    W naszym przypadku, do wczasów na Krecie należy do tego doliczyć 500 zł kosztów jakie ponieśliśmy za wypożyczenie samochodu (na 6 dni) + benzyna, celem podróżowania po wyspie (w sumie 1000 km). I do tego 200 zł na wizyty w knajpach (browar lub wino). W obu przypadkach nie doliczałem jednak kosztów alkoholu, który warto dodać, że na Krecie jest o 20-30% droższy niż w polskich kurortach nadmorskich (półlitrowe piwo mozna kupić już od 2,1Euro, litr wina za 4 Euro).


    A zatem Drogi Czytelniku, owszem, trzeba zarabiać nie mało, chcąc pojechać na 2-tygodniowe wczasy. Ale nie jest to rząd wielkości jaki podałeś, czyli 20 tys. złotych. Wystarczy odłożyć 1500-2000 złotych. Kolejna rzecz jaką pragnę Ci uzmysłowić, to fakt, że droższą opcją jest w większości przypadków morze bałtyckie, niż kreteńskie. Chyba, że liczysz na wyjątkowe szczęście w postaci 14 pogodnych dni. To bardzo optymistyczny wariant. Dokładnie 13 lat temu będąc nad Bałtykiem z Magdą mieliśmy słoneczne pełne 2 tygodnie. I było super. Od tamtego czasu już nigdy nie mieliśmy ażtakiego szczęścia. 14 słonecznych dni nad Bałtykiem życzę zatem wszystkim przebywającym teraz i w przyszłości nam Bałtykiem. Bo tam JEST FAJNIE, JEŚLI, słowo klucz -> JEST POGODA. Na Krecie nie trzeba liczyć na szczęście. Taka jest różnica. I dlatego w najbiższych latach nie będę ryzykować. Coraz bardziej, zastanawiam się, czy ze Śląska nie opłaca się bardziej jechać nad Morze Adriatyckie, do Włoch czy Chorwacji. To w końcu tylko 900 km po nieporównywalnie lepszych drogach.


    PS. Cena godziny Internetu na Krecie - 8,5zł w tym piwo*, w Ustce - 5zł w tym... krzesło do siedzenia.

    Komentarze (31)
    • JuveFan 
      2010-07-29, 11:16:33
      JuveFan: 1700 km - Cel Bułgaria - NIE KURORT!
      Cena za 1 os za kwaterę: okolice 7-9 Ojro (z Wifi, Klimą, miliardem basenów itd itp)

      1700 km mozna zrobic furką (powiedzmy na 2 bakach w jedna stronę) lub wykupic przelot u WizzAir'a (jak się ma farta to za 250zł / osoba)
      Dolicz sobie przeciętne ceny np: Piwo przy samej plazy w knajpie w cenie obłędnych 3 zł, czy swiezutkiego pstrąga z grilla za astronomiczne 12-14 zł.

      A więc: zakladajac ze nocleg 9 jurkow mamy:
      - Nocleg: 9x2x14= 1008 zł (zakladajac ze jurek =4zł) więc 500 zł od osoby + 250 za przelot mamy 750 zł za przelot i noclegi.

      Chciałbym tak nad PL morzem :)
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    •  
      2010-07-29, 11:18:08
      Stopat: A chcesz fajne wakacje w Polsce bliżej Katowic? Pojedź nad jezioro Białe pod Włodawą (jakieś 100km od Lublina, przy granicy wschodniej). Jezioro piękne, pogoda mi przynajmniej dopisała (dostałem oparzenia!). Jeszcze tylko miejsce nad jeziorem wybierz. Ja byłem z dala od centrum miasta i miałem spokój. Ale jeżeli lubisz gwar i hałas to wbijaj do środka miasteczka. Naprawdę polecam, bo jezioro czyste, a w oczy nie szczypie jak się zanurkuję bez odpowiedniego sprzętu (czyt. okulary pływackie).
      [odpowiedz]
      1
      plus minus
    •  
      2010-07-29, 11:26:11
      Stopat>JuveFan: Tylko może podaj jeszcze nazwę miejscowośći. Bo podałeś tylko kraj i odległość ;p
      [odpowiedz]
      1
      plus minus
    • JuveFan 
      2010-07-29, 11:30:44
      JuveFan: przykładowo: obzor, sozopol, biała ...
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    • JuveFan 
      2010-07-29, 11:32:25
      JuveFan: Ostatnimi czasy troszke tam podrozało...np wodka 1l kosztuje az 22-25 zł. A jeszcze dwa lata temu kosztowala niecałe 20 zł :).
      1 shoot "tekili" w knajpie to 0,70 leva (ich waluty). 1 Leva = 1,93 Euro. Wiec policzcie sobie ile za kielona tekli.
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    • JuveFan 
      2010-07-29, 11:41:08
      JuveFan: TFU. CO ja wygaduje. 1 euro = 1,93 Leva.
      Mea culpa.
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    • Ural 
      2010-07-29, 12:14:53
      Ural: Ściera, a odkąd się tak rozpisujesz, chyba od czasów Gamblera dłuższego tekstu nie machnąłeś ;). Jazda po polskich drogach, zwłaszcza krajowych, to MASAKRA i to dosłownie i w przenośni. Ale dla nas (mieszkańców śląska) jest na to rada, z której korzystam co roku, tj. nad polskie morze cisnę przez 95% autostradą - ten cud zwie się Niemcami! A4 do granicy, potem kierunek Berlin, potem Szczecin i... voila! Od Szczecina parędziesiąt kilometrów i sączę piwko w Międzyzdrojach. Jest to jakieś dodatkowe 100km (może z haczkiem) niż jadąc przez Polskę, ale na paliwie wręcz się zaoszczędzi (albo wyjdzie tak samo, bo jednak cały czas autostrada), wygodniej, bezpieczniej, szybciej - same plusy! W tym roku postaram się pobić rekord prędkości i mieć na ogonie minimum 10 radiowozów niemieckich wjeżdżając do Polski! Oczywiście przy tej opcji wchodzi w grę tylko nasze zachodnie wybrzeże i trzeba mieszkać na Śląsku, gdzie są autostrady... Tak czy inaczej nie od dziś wiadomo, że cenowo bardziej opłacają się wyjazdy zagraniczne, choć też trzeba wziąć poprawkę na to, gdzie kto mieszka. Dla nas w sumie jeden czort, czy wybierzemy się nad polskie morze, czy na południe Europy, bo czasowo podróż zajmie praktycznie tyle samo (na samolot też tak naprawdę trzeba liczyć tych 6 godzin - dojazd na lotnisko, check-in, lot, dojazd do hotelu, itd.), ale jak ktoś już mieszka w rejonach północnych, to nad morze ma rzut beretem. No i nasze morze, to jod, a to zdrowe, może się tego nasztachać i potem zadowolonym chodzić... kobitki też po polsku mówią i ogólnie swojsko jest, amerykańskie lody kręcone, Bałtyk śmierdzi ropą naftową, zarzygane chodniki, no jest się u siebie jednak, w domu. Gdy butelki nie latają koło główy podczas imprezy, to już nie ten sam klimat... Dobra wracam do roboty, bo się rozmarzyłem ;).
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    •  
      2010-07-29, 16:48:22
      EroSanin: Wiem o czym mówisz... Też w tym woku pojechałem nad polskie morze, tez do Ustki (no prawie, miejscowość zwie sie Rowy) i co wynika z twojego tekstu byłem tam w tym samym czasie co ty(mniej wiecej) tylko że ja pojechałem pod namiot :D I jednym autem w 4 osoby na 11 dni, a gdybyś przyjechał 4 dni wcześniej to byś miał przez cały czas piękną pogode jeżeli ogjechałeś na swym rumaku gdzieś 25 lipca (2 dni wcześniej przyjechałem do ustki) i spodziewałem sie że to większe miasto a tam tylko cantrum handlowe "marianna" czy jakoś tak :P A najwieksza atrakcją miasta był statek "Dragon", ale gdy zobaczyłem że ma metalowy kadłub to jakoś tak mnie juz niezachwycał, wogóle jakieś miasto dziwne... Wieć gdyby Ci coś odbiło i chciałbys z swoją małżonką wybrac sie nad polskie może to wybieraj mniejsze miejscowości, i lepiej trafiaj w pogode :P Bo bez tego wyjazd jest do dupy :D
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    •  
      2010-07-29, 17:42:08
      Kafar: Wątpię, czy Chorwacja lub Włochy okażą się tańszą opcją od Bałtyku, nawet w jakimś super last minute. Chorwacja to była gratka ale jakieś 5-10 lat temu, wtedy naprawdę mogło wyjść taniej niż u nas, ale morze i pogoda nieporównywalnie lepsze. Teraz cenią się tak, że jest pewnie nawet drożej niż we Włoszech.
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    • Juventusek 
      2010-07-29, 20:45:46
      Juventusek: wkacje na Krecie to coś, fajny tekst Ścierskiego, to prawda (wg jego wyliczeń) że nie trzeba zarabiac mylionów, ja na 17 dniowe wakacje jade do krakowa z oazą(stowarzyszenie młodych ludzi-kościół te sprawy) i zachaczymy o góry, gitezzzz, pozdrawiam
      [odpowiedz]
      1
      plus minus
    • Szejdj 
      2010-07-29, 23:14:51
      Szejdj: Bylem na poczatku lipca w Bulgarii w Zlotych Piaskach i NIE BYLO POGODY DO OPALANIA. Wrocilem po dwoch tygodniach mniej opalony niz moi rodzice w tym samym czasie nad Baltykiem. Roznica w temperaturze dochodzila do 10*C na korzysc Baltyku, wiec prosze uwaznie z tymi 'zagranicami'. W cieplych krajach tez zdaza sie 7 dni deszczu pod rzad, wichury i 'pochmurno-sloneczne' dni ;)
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    • JuveFan 
      2010-07-30, 08:16:18
      JuveFan: Ja tez bylem na poczatku lipca, lecz nie w ZP. Z 14 dni pobytu, 4 dni były kiepskie. Roznica w wielkiej wodzie AZ 10 stopni? Chyba waćpan za duzo zagorki wydoił :D. Jak bałtyk ma 20 to morze czarne ma miec 10? :D Wolne zarty.
      Nawet po deszczowym dniu, woda JEST cieplejsza niz w bałtyku. Ale fakt faktem ze początek lipca na bułgarskich wyjazdach nie był słoneczny.
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    •  
      2010-07-30, 10:27:19
      Stopat: Dlatego jednym z bezpieczniejszych rozwiązań jest Egipt. Tam deszcz podobno pada raz na kilka lat, i to przelotnie. Morze tam jest git, a rafa koralowa w Sharm-El-Sheik to majstersztyk. Wystarczy zwykła maska z rurką (BEZ BUTLI) a możesz podziwiać egzotyczne rybki oraz rafę. Mój Tata zobaczył tam Mantę (nie, nie akcesoria firmy Manta w wodzie). Piękne zwierze i WIELKIE. Polecam, szczególnie Sharm-El-Sheik.
      PS: Jak leciałem do Egiptu, to ostatnia chmurka (a raczej obłoczek) został zobaczony tuż za kretą.
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    • Mr_Sciera 
      2010-07-30, 20:50:24
      Mr_Sciera: Wiecie, polskie morze jest dobra opcja dla ludzi mieszkajacych 300km od niego (jest pogoda - jade, nie ma - wracam). Nie dla Ślązaków. A fakt faktem, ze w tym roku (wydaje m isie ze przez ten wulkan) porabala sie pogoda nawet na Krecie. Zazwyczaj przez 14 dni nie widzialem tam ani jednej chmury a tego roku byly 2 dni lekko zachmurzone i 3 noce ponizej 25 stopni C. Szok. Ale polskie morze i tak nie ma co startowac.
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    • Orson 
      2010-07-31, 10:10:50
      Orson: do maniaków RDR: druga fotka to wypisz wymaluj Black Water o wschodzie słońca XD XD XD
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    • Orson 
      2010-07-31, 10:10:50
      Orson: do maniaków RDR: druga fotka to wypisz wymaluj Black Water o wschodzie słońca XD XD XD
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    • Szejdj 
      2010-07-31, 10:30:10
      Szejdj>JuveFan: Kurde, JuveFan, źle to napisałem. Chodziło mi o temperaturę powietrza, nie wody. Gdy ja byłem w Bułgarii i lał deszcz, wiał wiatr to moi rodzice nad Bałtykiem mieli 35*C i bali sie chodzić na plaże żeby porażenia nie dostać i wytrzymać się upału nie dało... A ja siedziałem w hotelu bo pizgało za oknem.
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    •  
      2010-07-31, 12:56:52
      Lucas1988POLAK:  Może tak Morze Wydm na Tatooine;-)? Podobno nie zapomniane emocje i wrażenia z pobytu tam są. Jedyna wada to, że strasznie daleko tam.
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    •  
      2010-08-02, 13:00:49
      palomino21: nie wiem dlaczego kreujecie tansze wczasy w Chorwacji czy Wloszech niz w Polsce...to jakas bzdura->wczasy nad Polskim morzem tez nalezy rozrozniac od wyjazdu do Miedzyzdroi czy Sopotu od malych miasteczek wypoczynkowych->ceny sa kosmicznie rozne.jestem mieszkancem Kołobrzegu wiec widze jak ceny sa wywyidowane na okres wakacji...jednak chcac nie chac wyajzd nad polskiem morze jest o wiele tanszy od kurortow europejskich...chyba ze ktos jedzie do wloch z 20 kilowym workiem ziemniakow wlasnymi VIP-ami i zapasem turysty!! jezeli che sie normlanie browarki szczelac na plazy czy w barze i wieczorkami isc na kolacje to nie ma co porownywac obu opcji...jezeli Sciera bys wpadl nad Polskie morze od 25 czerwca do 25 lipca to bys mial upal i bys prosil o ten deszcz ktory jest teraz;]...faktem jest ze ssam nie mieszkajac nad morzem wolalbym wydac wiecej klepaka i miec 100% pewnosci co do pogody niz jechac ze ??
      [odpowiedz]
      -1
      plus minus
    • teddiebear 
      2010-08-02, 21:16:02
      teddiebear: komentarz ukryty Odkryj
      -10
      plus minus
    •  
      2010-08-03, 10:28:03
      Giovanne>Mr_Sciera: A myślałeś o Karaibach?
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    • teddiebear 
      2010-08-03, 16:30:27
      teddiebear: komentarz ukryty Odkryj
      -10
      plus minus
    •  
      2010-08-04, 15:37:39
      Łuku: Kreta - Litr wina 4 euro
      Polska - litr denaturatu 2 euro

      A to...
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    •  
      2010-08-08, 14:43:33
      Hast: A ja wam ludki proponuje Chorwacje! Lokva Rogoznica miedzy Splitem, Omisem a Makarską!! Woda jak w wannie, czyściutka i gorąca! Piwo mają zajebiste, Rakija (tamtejsza wódka)wyrywa z kapci i ceny w przeliczeniu niższe niż polskie. Chorwacja rulez ;D!!
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    • krupek1 
      2010-08-12, 22:27:15
      krupek1: Dla mnie wymarzone wakacje ,to spedzone aktywnie. Wcale nie muszą być za granicą. Męczy mnie leżenie na słońcu lub w cieniu w przerwie kąpieli w basenie lub morzu.
      Moglbym spedziec 2 tyg. w polskich Tatrach. W poludnie pojezdzic na rowerze ,zdobyc kilka szczytow, pojezdzic na quadzie ,a wieczorem imprezy , turnieje konsolowe ,albo chillout na lezaku z piwem i widokiem na gory :)
      [odpowiedz]
      1
      plus minus
    • Mr_Sciera 
      2010-08-17, 23:08:52
      Mr_Sciera>krupek1: i cieszysz sie jak leje ci na glowe?
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    •  
      2010-08-21, 12:40:31
      Paweł Galas>Mr_Sciera: Patrząc na Jego ekstremalne upodobania, chyba tak :) najlepiej trzymając się jeszcze drzewa w czasie burzy :D
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    • VaderousPL 
      2010-08-29, 02:27:15
      VaderousPL: Po co się ruszać w Katowicach jest wszystko jak trzeba ! A tak za "kasę" jedziesz gdzieś na pustkowie i to bez KONSOLI ! :D
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    •  
      2010-08-30, 22:06:45
      Mrkrzysiek950>teddiebear: Tak, Byłem w Chorwacjii 2 tyg. , Klek 80km na północ od Dubrownika i wyszło taniej ze wszystkim łącznie niż pobyt w Ustroniu Morskim. a i tylko w jeden dzień zaskoczyła nas ulewa
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    • fan ppe 
      2010-09-29, 17:42:47
      fan ppe: kolega Ściera do rodzynów się dostał... tyle lat na to czekał :) lata ciężkiej pracy nad sobą i się powiodło gratulacje :):)
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    • Aliuros 
      2010-10-03, 11:14:10
      Aliuros: Zapraszam do województwa podkarpackiego. Najlepsze drogi w Polsce.
      [odpowiedz]
      0
      plus minus
    Dodaj swój komentarz

    login

    hasło
    Testy piw
    Guinness Draught puszka 0,44l.

    2 miesiące temu udało mi się kupić 4-pak Guinessa puszkowego za 5,99 puszka. Pyszne! Mówię Wam. Dlatego tydzień potem rzuciłem się z koszykiem w chmielową uliczkę hipermarketu jak wygłodniały zwierz. Pewnie nie tylko ja. Bo piwa nie było. Tydzień później sytuacja analogiczna - półka wymieciona. Dobra cena, dobre piwo - pewnie nie tylko ja to zauważyłem. Pewnego dnia przypomnniałem sobie o Guinnessie. Suszyło mnie. Pojechałem do drugiego Carrefoura w gliwickim Forum. Nie liczyłem na cud.

    Wygrzebane spod nieodsuwanej kanapy
    1 megapiksel - szok na miarę cudu świata

    Żałuję, że nie zostawiłem w archiwum różnych, nawet z pozoru błahych, materiałów z początku istnienia PE. Filmików z Myszaqiem zamykanym w ubikacji (pamiętasz? Krzyczałeś że będziesz większy niż Gulash :D ), Kaliego mamroczącego coś po imprezie albo tych karteczek Kosa, na których podesłał swoje pierwsze prace. One już wtedy były żółtawe i wyglądały jak wydarte z zeszytu znalezionego w piwnicy. Ale teksty, jak na nastolatka, wyróżniały się pewną "iskrą".